218
Alicja Cichocka 20.03.2015

Macierzyństwo i karierę można pogodzić. Oto przykład

foto_03.jpg

Archiwum FNP, fot. Michał Sikorski

Badania dr hab. Katarzyny Radwańskiej nad uzależnieniem od alkoholu u myszy mają szansę pomóc w zrozumieniu tak poważnych schorzeń jak choroba Alzheimera. Jej sukces jest dowodem na to, że macierzyństwo może sprzyjać karierze naukowej.

Porównanie uzależnienia od alkoholu z poważną chorobą otępieńczą mózgu to nie naukowa pomyłka. Dr hab. Katarzyna Radwańska z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego Polskiej Akademii Nauk w Warszawie finalizuje właśnie badania nad przechowywaniem pamięci o uzależnieniu alkoholowym. Projekt ma też szansę poszerzyć wiedzę na temat innych chorób mózgu.

- Podając myszy alkohol, z jednej strony myślimy o uzależnieniu, a z drugiej po prostu o związku chemicznym, który działa na mózg, konkretnie na błonę komórki nerwowej zmieniając aktywność jej receptorów - tłumaczy dr hab. Katarzyna Radwańska, specjalistka od molekularnego podłoża pamięci.

Wszystkie choroby, neurologiczne i psychiatryczne, są związane właśnie z zaburzeniami funkcjonowania komórek nerwowych. - Znając komórkowe podłoże choroby uzależnieniowej możemy lepiej zrozumieć i leczyć także inne choroby mózgu - tłumaczy ekspert.

Pomysł z Londynu

1 z 4 Następny
Pomysł z Londynu

fot: Archiwum FNP, fot. Michał Sikorski

Na ciekawą właściwość neuronów wówczas jeszcze dr Radwańska wpadła w King's College w Londynie, gdzie po obronie doktoratu przeniosła się z mężem i małą wtedy córką na staż podoktorski.

Obserwując pod mikroskopem mysie mózgi dostrzegła, że najbardziej skomplikowane połączenia nerwowe tzw. kolce dendrytyczne o złożonym unerwieniu powstają podczas tworzenia się wspomnień o podłożu lękowym. Naukowym grzechem byłoby nie sprawdzić, czy przechowują one także inne rodzaje pamięci, np. pamięć o uzależnieniu. Byłby to kolejny mały, ale ważny krok do zrozumienia jak działa mózg. Staż dobiegł jednak końca.

- Musiałam znów szukać pracy -  badaczka podkreśla, że wciąż powszechne jest myślenie, że raz dany etat naukowy jest pewny i do końca życia. W nauce, żeby się rozwijać, trzeba zmieniać miejsce pracy, wyjeżdżać najlepiej na długie zagraniczne staże

Komentarze218

Popularne Najnowsze

Gość 23 marca 2015 12:58:42
99 10
jak widać nie chidztu badania ale o propagandę sukcesu
Pokaż cały komentarz
zosi@ 23 marca 2015 16:22:59
62 8
Bzdury.
Pokaż cały komentarz
Gość 24 marca 2015 18:26:10
3 3
głosujcie na Bronka i Dudę , bedziecie mieli lepiej
Pokaż cały komentarz
po co tak? 23 marca 2015 21:59:21
51 9
do "Super aktywistka z tej Pani, ale nie wszyscy marzą o tym..." - DLACZEGO trzeba (lub nie wolno) robić "karierę kosztem dziecka" i to w domu wieczorem? A w godzinach pracy co? Wpis "biotechnolożki", że albo rodzina albo praca naukowa to albo rodzina albo jakakolwiek praca? Dlaczego inna praca tak a naukowa nie? Nie piszcie, że niemożliwe - dobrze wiem, że możliwe. Czy to ta sama wymówka? Kto nie chce niech się nie stara, ale po co odstraszać inne mamy?
Pokaż cały komentarz
Gość 16 kwietnia 2015 13:20:01
6 0
Pracowałam do 9 miesiąca, wróciłam do pracy i również godzę, pracę zawodową z macierzyństwem...kosztem nie dzieci, nie rodziny a samej siebie, Nie mam czasu na kosmetyczkę, na serial, na wyjście na zakupy, na pierdoły z sąsiadką. Bo ten czas dzielę między dziecko i pracę.
Do tego teraz jestem w drugiej ciąży i mimo nudności daję radę, dzięki mężowi, który zdejmuje ze mnie część obowiązków domowych.
Można, tylko trzeba sobie poukładać życie i trochę wysiłku w to wszystko włożyć.
Pokaż cały komentarz
sandra 16 kwietnia 2015 19:53:14
5 0
fakt faktem trzeba miec wyksztalcenie ja mam i daje rade ale znajome ktore niepokonczyly dobrej szkoly i poszly w swiat nie daja rady bo czesto w ich robotniczym zawodzie nie da sie pogodzic godzin pracy i opieki nad dziecmi
Pokaż cały komentarz
umieć lub nie umieć, oto jest pytanie 22 marca 2015 07:38:42
57 27
do: "Jasne. Urodziłam dziecko, aby zaprowadzić je do przedszkola/szkoły już o 6..." - A w pracy od 6. do 18. nie pracujesz z sensem? Tylko w nocy umiesz? Ta Katarzyna Radwańska umiała. Nie umieć łatwo, umieć jest trudniej. Trzeba myśleć, starać się. Jak komuś się nie chce, owszem, może ponarzekać.
Pokaż cały komentarz
Gość 22 marca 2015 17:03:30
25 5
Nie chodzi o narzekanie. Tylko o to, ze moim zdaniem, macierzynstwo polega na wychowywaniu dziecka a nie oddawaniu go do intytucji po to, aby non stop pracowac!
Pokaż cały komentarz
to zależy 22 marca 2015 18:01:10
44 6
Znam dzieci kiepsko wychowane przez mamę cały czas w domu i rewelacyjnie wychowane przez mamę pracującą. Wszystko zależy rzeczywiście od tego, jak ta mama się star. I co ma dzieciom do przekazania. Nierzadko ta pracująca ma więcej.
Pokaż cały komentarz
Gość 22 marca 2015 20:15:01
25 7
Masz rację. Też patrzę codzienie na patologię i nóż mi sie w kieszeni otwiera. Ale... Pracuję w przedszkolu i opiekuję się dziećmi rodziców robiących kariery. Jak widzę te maluchy siedzące po 8, czasami nawet 11 godzin w przedszkolu to też mi sie serce kroi... Ci rodzice nie kupią sobie pieska, bo na niego czasu nie mają, ale dzieci... One czasu przecież nie potrzebują?!!?
Pokaż cały komentarz
niech nonsensy nie rządzą światem 22 marca 2015 22:58:44
40 1
To, że są takie dzieci porzucone przez rodziców na rzecz ich karier to fakt. Ale myśl, że najlepsza mama ta co bez przerwy w domu, to "wylewanie dziecka z kąpielą". Skoro praca odrywa od dzieci, to może zakazać rodzicom pracy a tylko samotni i bezdzietni mieliby do niej prawo? To taki sam nonsens jak wyciąganie wniosku, ze ponieważ istnieją kiepscy rodzice, to mama ma być w domu i już.
Pokaż cały komentarz
o czym mowa? 22 marca 2015 23:07:40
41 6
O czym my mówimy. Czy dzieci tej Katarzyny Radwańskiej wyglądają na zaniedbane czy smutne? Świetne dzieciaki, świetna mama. Kto nie potrafi tak, to oczywiście, niech siedzi cały czas w domu. Na pewno nie zawsze, ale czasami to wymówka.
Pokaż cały komentarz
Ewa 23 marca 2015 10:57:33
17 3
Tez pracuję. I jestem happy, że moge na pól etatu! Mogę odebrać dzieci ze szkoły/przedszkola, czasem razem z ich przyjaciółmi, innym razem przyjdą do domu same, pójdziemy na sport, spacer, plac zabaw... Upieczemy ciastka, zrobimy obiad...
A jak miałam stres w pracy i musiałam dłużej pracować to słyszałam : mało, ze tata ciągle pracuje, to teraz jeszcze i ciebie nie ma!
Ja urodziłam dzieci, aby przy nich być, gdy mnie potrzebują ...
Pokaż cały komentarz
Gość 24 marca 2015 20:13:49
22 4
Odkąd pracuje jestem dużo lepszą matką! Stawiam na jakość spędzonego czasu a nie ilość. Byłam z synem w domu 5 lat, z córką 3. Dzieci chodzą do bdb przedszkola. Widzę ich super rozwój. Mój syn ma 5.5 roku i zaczyna mnożyć! Znam matki na pełen etat, które są z dziećmi w domu. Poświęciły się... matki polki, a dzieci po przyjściu ze szkoły/przedszkola zasiadają przed kompem i nie potrafią w wieku 5 lat policzyć do 10! To ma być to cudowne macierzyństwo non stop?!
Pokaż cały komentarz
zuz 25 marca 2015 19:48:51
9 1
A ja znam faceta, co regularnie jeździ po pijaku i jeszcze nigdy nie miał wypadku, a inny zawsze jeździ trzeźwy i miał już 3 stłuczki. Teraz rozumiesz śmieszność swojej argumentacji? To, że ty sobie tam kogoś znasz nie ma żadnego znaczenia dla ogółu.
Pokaż cały komentarz
zuz 25 marca 2015 19:57:50
9 3
Poruszasz tutaj zupełnie inny temat, mianowicie, to że nie wszyscy nadają się do wychowywania dzieci. Moja żona nie pracuje i jest z dziećmi prawie cały dzień (oprócz szkoły oczywiście). Dzieci w tym czasie nie oglądają bajeczek, a bawią się i uczą z mamą. Gdyby żona poszła do pracy byłoby to ewidentnie ze szkodą dla nich. Reasumując, jeśli ktoś jest dobrym rodzicem, to powinien jak najwięcej spędzać czasu z dziećmi, jeśli złym, to może faktycznie lepiej, żeby dzieci siedziały od 8 do 18 w szkole.
Pokaż cały komentarz
Gość 28 marca 2015 20:37:59
8 2
Tu chodzi o to by w odpowiednim wieku dzieci miały odpowiednią opiekę. W wieku 5 lat każdemu dziecku potrzeba przedszkola a nie mamy 24 na dobę. Ale po macierzyńskim to pewna przesada być dumnym z siebie że się potrafi dziecko na 9 godzin zostawić. Myślę że każda kobieta powinna to robić tylko wtedy gdy musi. 4, 5 lat dziecka, ew. 3 to dobry czas na powrót do pracy i też popołudnia poświęcać dzieciom a nie pracy. Tylko że wtedy kończymy karierę bo ona tak samo nie poczeka jak dzieci.
Pokaż cały komentarz
Dr Gospodyni 24 marca 2015 09:56:00
28 5
Kobieta z pasją i pewnie fajnym mężem, który pomaga pogodzić pracę z macierzyństwem. Dlaczego to zawsze kobieta ma poświęcać swoja karierę. Jak jej nie poświęca tylko godzi to jest złą matką? Dzieci mają obydwoje rodziców. Z tego co widziałam, p.Kasia pracuje naprawdę efektywnie w pracy, zamiast pić co chwilę kawkę, herbatkę i ucinać sobie pogawędki. Dlatego wieczorem może się spokojnie zająć dziećmi i ewentualnie dokończyć coś gdy śpią (dlaczego nie?). Słyszę tu dużo takich matek które sobie nie radzą i dlatego umniejszają sukces p.Kasi. Opis badań faktycznie kiepski.
Pokaż cały komentarz
mama manager 25 marca 2015 08:04:40
23 1
Szanowni Państwo,
Tekst jako matka zaczęłam czytać z zainteresowaniem. Niestety muszę zgodzić się z wcześniejszymi komentarzami, że nie jest on wiqrygodny i niestety nie pokazuje, jak pogodzić macierzyństwo z pracą, a bardziej, jak rozwijać karierę POMIMO posiadania dzieci.
Wykonuję inny zawód, ale niestety doświadczyłam takiej pracy "do pół godziny przed zamknięciem przedszkola", pustą lodówką, pracą po nocach.. W Waszym artykule zabrakło słowa, że przy tym trybie życia, człowiekowi zwyczajnie brak sił na zabawę z dzieckiem, brakuje wspólnych posiłków (skoro lodówka i tak pusta, to każdy je cokolwiek i kiedykolwiek), nie ma czasu na posprzątanie domu. Taki tryb życia nie ma nic wspólnego z powodzeniem macierzyństwa z karierą, bo na to macierzyństwo czasu brakuje! Ucałowanie dziecka na dobranoc nie zastąpi zabawy z nim w ciągu dnia, gdy ma ono jeszcze siłę na to.
Podobnie, od strony merytorycznej, dotyczącej zakresu wsparcia w Nowej Perspektywie z funduszy, zabrakło konkretów, opisu działań..
Bardzo niestety słaby artykuł, życzę poprawy merytoryki w kolejnych tekstach.
Pokaż cały komentarz
Gość 21 marca 2015 09:48:12
77 59
Nie ma czego podziwiać. Kobieta zabija zwierzęta dla zaspokojenia własnej próżności i chęci zarobku. Żadnego dowodu na możliwość zastosowania jej badań dla ludzi na razie nie ma.
Pokaż cały komentarz
Gość 30 czerwca 2015 10:53:07
0 0
a co ma zabijac ludzi? moze bys pojechal gosciu po rolnikach zabijajacych a raczej zameczajacych zwierzeta podczasu boju rytualnego dla "wielbicieli kóz' i wielbicieli macy
Pokaż cały komentarz
Pokaż więcej komentarzy
Nowe pieniądze z UE dla przedsiębiorców. Sprawdź, jak je otrzymać

Nowe pieniądze z UE dla przedsiębiorców. Sprawdź, jak je otrzymać

W nowej finansowej perspektywie unijnej więcej pieniędzy będzie przeznaczone na wsparcie dla przedsiębiorców w postaci instrumentów zwrotnych. Czyli nieco odmiennie niż poprzednio. Różnice tłumaczy
Unijne środki czekają na przedsiębiorców. Wnioskuj nawet na drugim końcu Polski

Unijne środki czekają na przedsiębiorców. Wnioskuj nawet na drugim końcu Polski

Webinarium testowe widok

Webinarium testowe widok

Unijne pieniądze dla firm. Bez zbędnych formalności!

Unijne pieniądze dla firm. Bez zbędnych formalności!

Już za kilka miesięcy zostaną rozpisane pierwsze konkursy na pieniądze dla przedsiębiorców, w ramach kolejnej transzy funduszy unijnych, zaplanowanych na lata 2014-2020. Tym razem pieniądze mają się

pokaż więcej